Wrocław(Breslau) był jednym z ostatnich niemieckich miast, które stawiały opór. Wiadomo jednak również, że to właśnie tutaj koncentrowały się oddziały Wehrmachtu przed atakiem na Polskę. Jak to wszystko się odbywało? Co wiadomo o bombardowaniu miasta przed ostatecznym oblężeniem? Czy ktoś próbował stawiać opór nazistom? O tym wszystkim będziemy opowiadać dalej na wroclawyes.eu.
Przed atakiem
Była niedziela 17 września 1939 r. W kościele św. Marcina odbyła się ostatnia msza święta, podczas której używano języka polskiego, choć główna część nabożeństwa była po łacinie. Odśpiewano też pieśń „Boże, chroń Polskę”. W tym czasie naziści przygotowywali Wrocław do pełnienia ważnej roli strategicznej, a ZSRR i jego sojusznicy mieli bronić ziem kontrolowanych przez Moskwę.
Jako część Niemiec, Breslau wydawało się powinien był cieszyć się względnym spokojem. Jednak to miasto nie było głównym celem strategicznym Armii Czerwonej. Przez kilka lat rzeczywiście panował tam względny spokój. Tego samego nie można jednak powiedzieć o wybuchu wojny w latach 1940-1941 i oblężeniu Twierdzy Breslau. Na dzień 1 grudnia 1940 roku w mieście mieszkało około 640 tysięcy osób, z czego większość stanowili Niemcy, zaś Polaków i Żydów było po 20 tysięcy. Pod rządami niemieckimi Wrocław stał się jednym z największych miast imperium i Republiki Weimarskiej.
Bombardowania w pierwszych latach
W pierwszych latach wojny Wrocław doznał jedynie niewielkich zniszczeń. W czerwcu 1940 roku brytyjski bombowiec zrzucił bomby w pobliżu Dworca Świebodzickiego, które jednak nie wybuchły. W sierpniu miał miejsce fałszywy alarm lotniczy – bomby jednak nie zostały zrzucone, choć podobno było to planowane.
W 1941 roku zagrożenie stało się poważniejsze. Sowieckie bombardowania w listopadzie spowodowały, że bomby zrzucone w rejonie ulicy Powstańców Śląskich zniszczyły jeden budynek i uszkodziły 3 sąsiednie. Bomba zrzucona w pobliżu Dworca Głównego nie spowodowała poważnych zniszczeń, ale zabiła 10 osób i raniła 19. A potem, aż do 1944 roku we Wrocławiu panował względny spokój.
Organizacja konspiracyjna „Olimp”

W 1941 roku przeciwnicy nazistowskiego reżimu, głównie Polacy, utworzyli organizację konspiracyjną „Olimp”. Jej członkami byli członkowie lokalnej społeczności polskiej i robotnicy przymusowi. Członkowie organizacji zbierali informacje o nazistach, organizowali sabotaże i pomagali polskim robotnikom. Grupą kierowali tacy ludzie jak Stanisław Grzesiewski, Rafał Twardzik, Edward Damczyk i inni.
Organizacja przetrwała tylko około roku. W 1942 roku gestapo wykryło jej członków i aresztowało 90 z nich. Część z nich została wysłana do obozów koncentracyjnych, a 20 działaczy i przywódców zostało rozstrzelanych. Następnie w mieście został wzniesiony pomnik na cześć tej organizacji, która walczyła o wyzwolenie.
Wydarzenia z lat 1943-44
Jeszcze przed oblężeniem twierdzy Breslau miasto doświadczyło ataków bombowych i zniszczeń. 23 kwietnia 1943 roku specjalna jednostka Armii Krajowej Zagra-Lin dokonała bombardowania pociągu wiozącego żołnierzy Wehrmachtu, przebywających na urlopie, na Dworcu Głównym we Wrocławiu.
W lipcu 1944 roku, w związku z wycofywaniem się frontu wschodniego, w Berlinie została podjęta decyzja o utworzeniu miast-twierdz wzdłuż Odry. Wśród nich znalazły się Opole, Głogów i Wrocław.
Początek końca
Kolejną smutną stroną w historii oblężenia Wrocławia była przymusowa ewakuacja ludności cywilnej w styczniu 1945 roku. Rozkaz w tej sprawie wydał gauleiter Śląska Karl Hanke. Wydawało się to sensowne, ponieważ wszystko zmierzało ku całkowitej klęsce. Ale tysiące ludzi zmarło z powodu zimna i wyczerpania, ponieważ było wtedy bardzo zimno, około -20-25 stopni. Nie było transportu ani prowiantu. Niektórzy ludzie odmówili ewakuacji, woląc popełnić samobójstwo. Ale niektórym udało się dotrzeć do Drezna, które jednak również uległo ogromnym zniszczeniom.