poniedziałek, 16 lutego, 2026

Jak we Wrocławiu działał związek zawodowy „Solidarność”, który pokonał komunizm

Sytuacja polityczna w Polsce po II wojnie światowej znalazła się pod wpływem Związku Radzieckiego. Kraj, który dopiero co wyzwolił się spod reżimu nazistowskiego, zaczął kształtować ustrój komunistyczny.

Przez prawie 40 lat w Polsce nie było alternatywy dla władzy radzieckiej. W tym czasie kraj pogrążył się w radzieckim systemie, a nawet opozycyjny ruch „Solidarność” potrzebował prawie dziesięciu lat, aby radykalnie zmienić nastroje społeczne, pisze portal wroclawyes.eu.

Ogólna atmosfera polityczna

Wrocław nie był wyjątkiem w politycznym życiu Polski. Pojawili się tu natychmiast komunistyczni politycy i reformatorzy. Główną strategią komunistów było jak najszybsze odbudowanie Polski po wojnie. Szybka odbudowa miasta wywoływała pozytywne nastroje w społeczeństwie. Radziecki system był tak skonstruowany, aby wszyscy natychmiast uwierzyli w przyszły dobrobyt i szlachetne zamiary. I choć zaraz po wojnie w kraju oraz w miastach działały tymczasowe rządy, to w wyborach w 1947 roku absolutną władzę zdobyli komuniści, którzy ostatecznie zlikwidowali wszystkie siły polityczne i ustanowili system jednopartyjny.

We Wrocławiu rozpoczęła się natychmiast intensywna odbudowa, która miała głównie charakter ideologiczny, ponieważ reżim komunistyczny dążył do przekształcenia miasta w symbol odbudowy przy wsparciu Związku Radzieckiego. Nie było to zaskakujące, ponieważ to właśnie Wrocław był tą twierdzą, w której wojska nazistowskie znajdowały się w bezpieczeństwie aż do ostatnich dni wojny.

Pełna kontrola komunistów we Wrocławiu doprowadziła do represji wobec każdego, kto wzbudzał wątpliwości co do lojalności wobec polityki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Miały miejsce pierwsze aresztowania i prześladowania działaczy antykomunistycznych.

Komuniści nie są tacy dobrzy

W okresie stalinizmu Wrocław po raz pierwszy zaczął wychodzić na ulice z protestami. Polacy, będący wolnym narodem, nie chcieli znosić politycznych represji. Pierwsze oznaki niezadowolenia wyrazili rolnicy i robotnicy, którzy byli niezadowoleni z industrializacji i kolektywizacji, na których opierała się gospodarka całego regionu Śląska.

Z tego powodu we Wrocławiu rozpoczęły się pierwsze protesty, które były bardzo szybko tłumione przez policję. Następnie zaczęto tłumić wszelkie próby nieposłuszeństwa obywatelskiego, często robiąc to publicznie, aby inni widzieli konsekwencje niezgody z reżimem komunistycznym.

Sytuacja zaczęła się poprawiać po śmierci Stalina. W wielu miastach wybuchły poważne protesty. We Wrocławiu rozpoczął się protest przeciwko liberalizacji polityki i gospodarki. Na Śląsku władzę objął Władysław Gomułka, który, choć był komunistą, starał się opierać naciskom radzieckim. We Wrocławiu polityk pozwolił prasie na bardziej otwarte wyrażanie opinii, a w sferach kulturalnych i edukacyjnych zmniejszył kontrolę. Nie spodobało się to Związkowi Radzieckiemu, dlatego w latach 60. XX wieku wszystkie reformy Gomułki zaczęły być wycofywane.

Z tego powodu w 1968 roku wybuchły nowe fale protestów. Na ulice Wrocławia wyszli studenci, wyrażając niezadowolenie z represji, cenzury i ograniczeń wolności słowa. Oczywiście, polska policja była po stronie władzy, a większość protestujących została aresztowana.

Potrzebny był nowy zespół

Stało się jasne, że polityka komunistyczna prowadzi Polskę do upadku, co widać było w latach 70. XX wieku. Prezydentem kraju został Edward Gierek, który zapewniał Polaków, że kraj będzie cieszył się gospodarczym dobrobytem. W związku z tym wprowadzono reformy gospodarcze.

Wrocław, podobnie jak inne miasta, zaczął otrzymywać duże fundusze na rozwój infrastruktury i przemysłu. Polacy jednak nie wiedzieli, że nowy przywódca kraju zaciągał kredyty od zachodnich wierzycieli, co doprowadziło do poważnego wewnętrznego zadłużenia, ponieważ reformy nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

Sytuacja społeczno-ekonomiczna pogorszyła się. Równolegle z rosnącymi cenami żywności rosło także niezadowolenie społeczne. Pod koniec lat 70. w sklepach brakowało towarów dobrej jakości w przystępnych cenach, co spowodowało nową falę protestów robotników i studentów. We Wrocławiu na ulice wyszły dziesiątki tysięcy ludzi, domagających się radykalnych zmian od władz.

To właśnie te protesty zapoczątkowały powstanie nowego ruchu związkowego „Solidarność”. Polacy rozumieli, że sytuacja polityczna wymknęła się spod kontroli i w kraju mogą nastąpić zmiany.

Komuniści nie byli przygotowani

Historia ruchu związkowego „Solidarność” rozpoczyna się w Gdańsku. W sierpniu 1980 roku w Stoczni im. Lenina, gdzie pracował elektryk Lech Wałęsa, rozpoczął się wielki strajk. Przyczyną niezadowolenia pracowników było zwolnienie działaczki Anny Walentynowicz, która zajmowała się obroną praw pracowników. W kraju istniało również wiele innych problemów, na które zwracano uwagę.

Informacje o pierwszych protestach szybko rozprzestrzeniły się na inne miasta. Tam także zaczęli wychodzić na ulice pracownicy fabryk, studenci i nauczyciele. Przedstawiono władzom 21 postulatów, wśród których było uznanie prawa do tworzenia niezależnych związków zawodowych.

Oczywiście reżim komunistyczny nie był przygotowany na tak szybki rozwój wydarzeń. Jeszcze w tym samym miesiącu odbyły się napięte negocjacje z władzami, w wyniku których podpisano Porozumienia Gdańskie, które pozwoliły na utworzenie niezależnych związków zawodowych. Lech Wałęsa natychmiast ogłosił utworzenie związku zawodowego „Solidarność”. Ponadto na piśmie uzgodniono szereg innych postulatów, w tym podniesienie poziomu wynagrodzeń oraz zaprzestanie represji politycznych.

W ciągu kilku miesięcy popularność związku „Solidarność” rosła. Coraz więcej Polaków przyłączyło się do nowego ruchu, który zmieniał polityczne poglądy społeczeństwa. W związku z tym władze ZSRR wezwały polski rząd na negocjacje. W grudniu 1981 roku generał Wojciech Jaruzelski, szef komunistycznego rządu Polski, ogłosił w kraju stan wojenny. W wyniku tego wszystkie związki zawodowe w kraju zostały zdelegalizowane, a „Solidarność” stała się nielegalna. Lider związku, Lech Wałęsa, został aresztowany, a wkrótce potem rozpoczęły się aresztowania innych członków „Solidarności”.

Wrocław miał swoich liderów

Wrocław stał się jednym z centrów działalności „Solidarności”. Być może tu działała najsilniejsza opozycja w podziemiu po wprowadzeniu stanu wojennego. Jednym z najbardziej znanych liderów ruchu „Solidarność” był Władysław Frasyniuk, który kierował regionalnym oddziałem „Solidarności” na Dolnym Śląsku. Aktywnie organizował strajki i demonstracje. W grudniu 1981 roku Frasyniuk został aresztowany na kilka lat. Po uwolnieniu kontynuował podziemną działalność związkową i stał się jednym z liderów oporu wobec władzy komunistycznej.

Już w 1982 roku we Wrocławiu Kornel Morawiecki założył organizację „Solidarność Walcząca”. Statutem była ona podobna do tradycyjnej „Solidarności”, ale ruch wzywał do radykalnych metod obalenia reżimu komunistycznego. Morawiecki, z wykształcenia inżynier, od momentu wprowadzenia stanu wojennego organizował działalność podziemną, wydawał gazety i prowadził aktywną działalność antykomunistyczną. Zdołał zorganizować pracę ruchu w taki sposób, że nawet po jego aresztowaniu „Solidarność Walcząca” działała aż do upadku komunizmu.

Kluczową rolę w działalności finansowej związku odegrał Józef Pinior. Na kilka dni przed wprowadzeniem stanu wojennego zdołał wyprowadzić z konta bankowego „Solidarności” 80 milionów złotych, które później były wykorzystywane do finansowania działalności podziemnej. Po upadku komunistów Pinior został członkiem polskiego parlamentu.

Ostateczny upadek komunistów

W 1983 roku władze komunistyczne otrzymały cios od społeczności międzynarodowej, ponieważ Lech Wałęsa otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla za swoją działalność w walce o prawa człowieka i wolność.

Tymczasem kryzys gospodarczy i polityczny w Polsce pogłębiał się, co zmusiło komunistów do ponownych negocjacji z opozycją. Mając pełne poparcie społeczeństwa, „Solidarność” została zalegalizowana w 1989 roku i dopuszczona do wyborów parlamentarnych w Polsce.

Wyniki wyborów zszokowały tylko komunistów, ponieważ członkowie „Solidarności” weszli do parlamentu z absolutną większością. Tym samym zwykła organizacja związkowa stała się symbolem walki o wolność i demokrację całego kraju.

.......