wtorek, 17 lutego, 2026

Robert Winnicki jest konserwatystą i ultranacjonalistą. O LGBT, Zielonym Ładzie i dywersji

Robert Winnicki kiedyś kierował partią Ruch Narodowy. Znana jest ze swoich ultranarodowych, konserwatywnych i socjalno-konserwatywnych poglądów w Polsce. Politycy nie gardzą wypowiedziami eurosceptycznymi i islamofobicznymi. Winnicki znany jest również ze swoich negatywnych nastrojów dotyczących małżeństw osób tej samej płci. W jednym z wywiadów wyraził podziw, że Moskwa przyjęła zakaz adopcji dzieci przez pary LGBT, pisze wroclawyes.eu.

Ultranacjonalista

Były szef partii Robert Winnicki i jego koledzy z partii opowiadają się za socjalno-konserwatywnymi i militarystycznymi stanowiskami. Innymi słowy, wspierają budowanie siły militarnej i stosowanie jej w rozwiązywaniu konfliktów. Konserwatyści uważają, że społeczeństwo powinno skupiać się na pewnych wartościach, obowiązkach i ugruntowanych instytucjach. Tacy politycy nie tolerują zmian w sprawach stosunków rodzinnych, relacji między płciami i patriotyzmu.

Robert Artur Winnicki urodził się 18 lipca 1985 roku w Zgorzelcu na Dolnym Śląsku. Jest przewodniczącym ruchu narodowego i posłem na Sejm RP. Krewni Winnickiego pochodzą z Litwy. W czasach komunistycznej Polski dziadek był sekretarzem Polskiej Partii Robotniczej.

W 2004 ukończył Liceum Ogólnokształcące w Lubaniu i podjął studia na Uniwersytecie Wrocławskim na kierunku politologia. Nigdy nie ukończył studiów. Pracował jako agent sprzedaży nieruchomości i kierownik hotelu. W 2007 roku rozpoczęła się jego kariera polityczna. Pan Robert startował z Ligi Polskich Rodzin jako bezpartyjny. Nie otrzymał jednak ani jednego głosu.

Od 2009 do 2013 prowadził Młodzież Wszechpolska. Znany jest również jako jeden z organizatorów Marszu Niepodległości i założycieli Ruchu Narodowego. Polityk zasiadał w Radzie decyzyjnej organizacji. 10 grudnia 2014 Robert Winnicki został przewodniczącym partii.

Był kandydatem w wyborach do Parlamentu Europejskiego w Polsce w 2014. Jednak miejsca nie otrzymał. W wyborach samorządowych w tym samym roku bezskutecznie kandydował na prezydenta Wrocławia i do sejmiku Dolnośląskiego. W 2015 roku Winnicki dostał się do Sejmu okręgu Legnica.

W 2016 roku doszło również do głośnej sprawy z udziałem Polityka. W lutym Sąd Okręgowy w Warszawie uznał Pana Roberta za winnego w sprawie podżegania do przemocy wobec policjantów. W 2018 roku Robert Winnicki otrzymał grzywnę w wysokości 10 tys. złotych. To samo odszkodowanie musiał zapłacić wdowom po zmarłych policjantach, pokryć koszty sądowe i usługi adwokackie. Wszystko przez to, że w 2014 roku polityk nazwał Komendanta Głównego Policji bandytą w mundurach i polityczną marionetką.

W maju 2023 roku polityk ogłosił rezygnację z funkcji prezesa Ruchu Narodowego. Winnicki nie wziął również udziału w wyborach parlamentarnych w 2023 roku.

Kontrowersyjny polityk

Robert Winnicki wyróżnił się w negatywnym świetle na antyukraińskim wiecu. Odbyło się ono 19 marca 2017 roku w pobliżu ambasady ukraińskiej w Warszawie. Polityk rzucił na ziemię czerwono-czarną flagę i otarł o nią nogi słowami, że to banderowska szmata. Już następnego dnia deputowani z Lwowskiej Rady Obwodowej zwrócili się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy, aby uznać Roberta Winnickiego za persona non grata na Ukrainie.

W jednym z wywiadów Winnicki powiedział, że interesuje się stanowiskiem Moskwy w kwestii społeczności LGBT. Dotyczyło to zakazu adopcji dzieci w krajach, w których obowiązuje prawo do małżeństw osób tej samej płci. Pan Robert skomentował, że takie prawo warto uchwalić także w Polsce.

Po wydarzeniach w Pszewodowie w 2022 roku Winnicki oświadczył, że uważa Polskę za słaby kraj. W nim PR ma przewagę nad polityką. Mimo że w Przejazdowie zginęło dwóch Polaków, rząd stwierdził, że taką sytuację przewidział. Rosjanie nieustannie ostrzeliwali strefę graniczną z Polską, a Ukraińcy próbowali zestrzelić te pociski. Jednak przed obywatelami ukrywali, co się naprawdę wydarzyło.

Polska czołówka polityczna zgłosiła incydent dopiero po 24 godzinach. Do tego czasu swoje stanowisko wyraził już Biały Dom, amerykański wywiad i inne światowe media. Moskwa również wydała swoje oświadczenie, podobnie jak Zełenski. Polski rząd wiedział o incydencie z wyprzedzeniem. W Przejazdowie spadła właśnie Ukraińska rakieta.

Pan Winnicki uważał, że rząd powinien wyjść i poinformować, co się naprawdę wydarzyło. Oczekuje się, że strona ukraińska powinna przeprosić za ten incydent i zrekompensować szkody moralne rodzinom ofiar. Ale polscy politycy powiedzieli tylko, że pocisk był produkcji radzieckiej. Wiadomo, że Ukraińcy również używają takich rakiet.

„Krucjaty ekologiczne”

Robert Winnicki wypowiadał się w sprawie energetycznej. W szczególności od Polski pojawiły się żądania wycofania się z porozumienia klimatycznego. Politycy pytali, czy kraj w takim przypadku nie zostanie zmarginalizowany? Winnicki zapewniał, że tak się nie stanie m.in. w czasie, gdy kraje wracają do polityki egoizmu Narodowego w przestrzeni międzynarodowej.

Kwestie interesów narodowych są ważniejsze niż umowy międzynarodowe. Dotyczy to polityki klimatycznej, która jest uważana za nieskuteczną. Polacy nie mają nic przeciwko przejściu na czyste technologie, ale potrzeba na to sporo środków. Kraj nie będzie ich miał, jeśli wszystkie wydatki zostaną przeznaczone na realizację zobowiązań polityki klimatycznej. Według Winnickiego UE powinna stymulować takie procesy, a nie wypompowywać ludziom pieniędzy.

Polski rząd zaciska zęby i płaci. Firmy energetyczne nie działają prawidłowo i wdrażają jednocześnie kilka kontrowersyjnych zasad. Zadeklarowano zwiększenie udziału energii odnawialnej i ochronę górnictwa. W praktyce otwierają się elektrownie węglowe i rośnie import węgla. W ten sposób Polska utknęła w pakiecie klimatycznym, który zmusza do kosztownego płacenia za emisje. Energia węglowa jest podstawowa przez kilka dziesięcioleci, ponieważ zasoby się wyczerpują.

Konfederacja zgadza się, że pilnymi kwestiami do rozwiązania są śmieci, smog, czysta woda i zalesianie. Trwają jednak dyskusje na temat antropogenicznego pochodzenia zmian klimatu. W tej sprawie, zdaniem pana Roberta, należy być ostrożnym. Przede wszystkim określić, jaka jest rola w globalnej zmianie klimatu właśnie Polski. Wiara w Chiny, Amerykę i Indie ma po prostu niewielki wpływ. Bez woli wielkich graczy „krucjaty ekologiczne” w Polsce nic nie dadzą.

Rosyjska agentura

Robert Winnicki jest znanym homofobem i konserwatystą. W jednym z wywiadów wyraził opinię na temat rosyjskiej agentury i planów Putina. Zjawiska demoliberalizmu, sekularyzmu, propagandy LGBT i konsumpcjonizmu nie pojawiają się same. Ktoś musi prowadzić takie dywersje. Na przykład Radziecki Tajny agent Jurij Bezmienow pracował kiedyś pod pozorem dziennikarza. W latach 70. ukazała się o tym książka.

Pisał o działalności rosyjskiej agentury, o wpływie na ludzi, o kulturowej i religijnej działalności wywrotowej, przekształcaniu obywateli w Maszyny do konsumpcji. Rosjanie stosowali te metody w krajach, które dążyły do podboju, w tym w Polsce. W dzisiejszych czasach metody te nie uległy zmianie.

Zresztą parady LGBT w Europie Środkowo-Wschodniej wspiera Ameryka, a nie Moskwa. Pan Robert nie ma dowodów na to, że Rosjanie prowadzą podobną działalność w Polsce. Jeśli ktoś pyta Polityka lub wprowadzone normy kulturowe w Rosji są dobre, zgadza się z tym.

Winnicki nie uważa, że trzeba brać przykład z takich dywersji. Prędzej czy później może to obrócić się przeciwko społeczeństwu. Koncepcje ideologiczne i kulturowe powinny być miękkie i płynnie rozprzestrzeniać się wszędzie.

.......