W XVIII wieku prawo wyborcze w Prusach było dość ograniczone, ponieważ system polityczny tego kraju był monarchią absolutną, w której król sprawował prawie całą władzę, pisze wroclawyes.eu. Monarchowie Fryderyk Wilhelm I i Fryderyk II wierzyli, że ich władza pochodzi z boskiego prawa i nie byli zainteresowani wdrażaniem demokratycznych reform.
Dlatego też uprawnienia króla obejmowały pełną kontrolę nad samorządem lokalnym, armią, a nawet sądownictwem. Trudno to sobie wyobrazić, ale nawet w tej sytuacji monarchowie tworzyli iluzję demokracji. Wybory do rad lokalnych odbywały się na szczeblu lokalnym, choć tylko wśród elit, którym oferowano określone stanowiska administracyjne. Ponadto tylko bogaci ludzie mogli głosować w takich wyborach, ponieważ inni nie mieli prawa głosu ani opinii.
Monarchia powoli się rozpadała
Nawet we Wrocławiu arystokraci chcieli zmian, ponieważ monarchia wciąż trzymała ich w warunkowych łańcuchach. Oczywiście bogaci ludzie mieli wiele przywilejów, ale nie czuli się całkowicie wolni. Fryderyk II ustanowił zgromadzenia ziemskie w każdym mieście, a na spotkania te zapraszani byli przedstawiciele arystokracji i duchowieństwa.
Spotkania te miały pewien wpływ na poziomie lokalnym. W ten sposób monarcha Fryderyk II chciał pokazać, że lokalna elita ma prawo głosu i że rząd centralny ceni każdego, kto przynosi pieniądze do skarbu państwa. Później jednak okazało się, że nie wszystko było tak dobrze, jak wyglądało na papierze. Okazało się, że wszystkie te spotkania dotyczyły jedynie omawiania lokalnych spraw i płacenia podatków, a ostateczna decyzja i tak należała do króla.

Jeśli chodzi o Wrocław, napięcia wśród ludności zaczęły rosnąć. Odrębna presja ze strony protestantyzmu zaczęła budzić niechęć wśród katolików. Pomimo monarchii i autorytaryzmu, wspólnota religijna Wrocławia miała duży wpływ na nastroje społeczne. Znaczna liczba katolików zaczęła protestować przeciwko polityce króla Fryderyka II, który chciał zakazać obecności Kościoła katolickiego na całym Śląsku.
Widać było, że elity miasta, które również były niezadowolone z nowego pruskiego ustroju, czekały na odpowiedni moment, by upomnieć się o swoje prawa, a moment ten nadszedł na przełomie XVIII i XIX wieku.
Na początku XIX wieku rozpoczął się konflikt zbrojny Prus z armią Napoleona. W 1806 roku Niemcy przegrały wojnę i czując, że pruski rząd centralny jest wyczerpany, lokalne elity i duchowieństwo zaczęły domagać się swoich praw. Nawiasem mówiąc, stolica Dolnego Śląska, Wrocław, była ważnym ośrodkiem gospodarczym dla całego kraju, a arystokraci z tego miasta mieli pewien wpływ na opinię króla. Było jasne, że monarchia musi się ugiąć i dostosować do pewnych demokratycznych zasad.
Do urn pójdą prawie wszyscy
W 1807 r. przyjęto edykt emancypacyjny, który był jednym z kluczowych kroków w serii reform po klęsce w bitwie pod Jeną. Zgodnie z nim chłopi uzyskali wolność, zniesiono pańszczyznę, ludzie uzyskali własność ziemi, a każdy otrzymał prawo głosu.
Wrocław, jako centrum gospodarcze Prus, otrzymał wiele przywilejów wynikających z tego dokumentu. W szczególności chłopi mogli angażować się w handel, co miało ogromne znaczenie dla gospodarki miasta. Elita miasta mogła swobodnie otwierać nowe przedsiębiorstwa i inwestować w inne, co również poprawiało dobrobyt miasta.
Każdy chciał uczestniczyć w życiu politycznym miasta. Dla niektórych ten debiut był własną autoafirmacją, ponieważ tego dnia zapytano ich o zdanie. A ktoś naprawdę poszedł do urn z zamiarem zmiany swojego miasta na lepsze.
Oczywiście wszyscy wierzyli w demokratyczny charakter tych wyborów, mimo że odbywały się one pod ścisłą kontrolą francuskiej armii. Wynikało to z faktu, że Napoleon Bonaparte chciał mieć polityczny wpływ na niektóre z kontrolowanych przez siebie terytoriów. Jednak francuscy politycy zadbali o to, aby upewnić się, że naprawdę wierzą, iż życie może być lepsze bez pruskich królów.
Przygotowania do wyborów
W 1807 r. we Wrocławiu rozpoczęły się przygotowania do wyborów samorządowych. Najpierw należało opracować odpowiednią ordynację, a następnie znaleźć odpowiednich ludzi na odpowiednie stanowiska. Wtedy po raz pierwszy w polityce zadebiutował Benjamin Müller, który wziął na siebie odpowiedzialność za organizację pierwszych wyborów samorządowych we Wrocławiu. Początkowo była to tylko praca doradcza, ale gdy okazało się, że w 1809 roku zostanie wybrany nowy rząd, Müller zaczął aktywnie działać w polityce.

W marcu 1809 r. Benjamin Müller ogłosił pierwsze posiedzenie komisji ds. wyborów lokalnych we Wrocławiu. W skład komisji weszli członkowie byłego magistratu oraz znany ówczesny komisarz reform Paul Dannenberg. Zadaniem Müllera i jego zespołu było ustalenie składu ilościowego przyszłej rady miejskiej oraz wyznaczenie terminu głosowania.
Zgodnie z ordynacją mieszkańcy mogli głosować jedynie na członków miejskiego korpusu zastępczego, a ci z kolei wybierali swojego lidera. W historycznym dniu wyborów lokalni mieszkańcy musieli zmierzyć się z faktem, że nie wszyscy mieli prawo głosu. Przewagę miała lokalna elita, potentaci, biznesmeni, właściciele ziemscy i przedstawiciele duchowieństwa. W rezultacie większość ludności pozostała bez prawa głosu.
Oczywiście rada została utworzona z dużą liczbą zwolenników francuskiego dowódcy Napoleona Bonaparte. W rezultacie nowy rząd Wrocławia wybrał burmistrza, którym został ten sam Benjamin Müller, który był zaangażowany w przygotowania do wyborów.
Przepływ pracy
W tym czasie na poziomie miasta nie istniała żadna struktura. Wszystko, co zostało stworzone w Prusach w tym czasie, było pragnieniem królów. Benjamin Müller miał za zadanie opracować strategię dla rady miejskiej i określić, za co będą odpowiedzialne poszczególne wydziały. Nowy burmistrz rozpoczął tworzenie nowych struktur miejskich, w szczególności w strukturze rady miejskiej utworzono stanowisko skarbnika, który był odpowiedzialny za budżet miasta, który był wypełniany głównie podatkami od kupców.

Benjamin Müller dołożył również wielu starań, aby rozpocząć odbudowę Wrocławia po bombardowaniu przez wojska napoleońskie. W 1806 roku miasto zostało poddane intensywnemu ostrzałowi artyleryjskiemu, w wyniku czego uszkodzone zostały nie tylko fortyfikacje, ale także dzielnice mieszkalne.
Müllerowi udało się odbudować większość miasta w krótkim czasie. Burmistrz musiał również zmierzyć się z faktem, że podczas jego prezydentury francuscy przywódcy próbowali zmienić skład etniczny Wrocławia. Do miasta zaczęli sprowadzać się Francuzi o różnym statusie.
Było również jasne, że Benjamin Müller pracował pod francuską okupacją i był zmuszony do podążania w kierunku tej polityki. W rezultacie Müller pełnił funkcję burmistrza Wrocławia do 1812 roku, po czym zrezygnował i zmarł trzy lata później.
Losy miasta po jego rezygnacji
Nie wiadomo na pewno, dlaczego Benjamin Müller przedwcześnie opuścił stanowisko burmistrza. Scenariusze mogą być dwa: albo burmistrz był bardzo chory, albo zdawał sobie sprawę, że rząd francuski zaczyna tracić władzę i Prusy odzyskają kontrolę nad ziemiami śląskimi.

Natychmiast wybrano nowego burmistrza Wrocławia, Fryderyka Kospotha, który pełnił tę funkcję przez 20 lat. Rok później miała miejsce historyczna Bitwa Narodów. Połączone armie Rosji, Prus, Austrii i Szwecji odniosły decydujące zwycięstwo nad siłami francuskimi pod Lipskiem. Zimą 1813 roku wojska francuskie opuściły Wrocław. Nawiasem mówiąc, miasto nie ucierpiało w wyniku działań wojennych w tym czasie.
Po odzyskaniu terytoriów Prusy zaczęły wprowadzać reformy, które zbliżyły państwo do demokracji. Jeśli chodzi o Wrocław, został on całkowicie odrestaurowany. Historycy uważają, że doświadczenie okupacji francuskiej wpłynęło na dalszy rozwój całych Prus pod względem praw człowieka i rozwoju gospodarczego.
Zródła:
- https://www.facebook.com/tajemniczy.wroclaw/photos
- https://www.preussen-im-rheinland.de/geschichte/brandenburg-preussen-am-niederrhein-1718-jh/die-anfaenge-brandenburg-preussens-am-rhein-im-17-jahrhundert/neue-kriege-und-ein-neuer-koenig/
- https://napoleon.org.pl/index.php/wojny-kampanie-bitwy/kampanie-1792-1815/255-kampania-1806