Elitarni antyterroryści, którzy powinni walczyć z zagrożeniem terrorystycznym, sami znaleźli się na celowniku. W 2025 roku we Wrocławiu zatrzymano dowódcę lokalnej jednostki antyterrorystycznej. Sprawa postawiła trudne pytania władzom miasta. Jak to się stało, że struktura, która powinna być wzorem dyscypliny, straciła kontrolę? I czy coś na to mówi magistrat? Portal wroclawyes.eu podaje dalsze odpowiedzi.
Kim są antyterroryści i jak pracują?
Antyterroryści to wyspecjalizowana grupa policji, która działa w sytuacjach wysokiego ryzyka: szturmowanie budynków, uwalnianie zakładników, likwidacja zagrożeń bombowych. W Polsce zajmuje się tym SPAP – Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji. Wrocławski oddział jest jednym z najbardziej cenionych w kraju… A właściwie był takim.
Przygotowanie bojowników SPAP trwa latami. Przechodzą oni selekcję psychologiczną, uczą się taktyki walki, strzelają do automatyzmu, trenują na poligonach i co ważne – działają bez zbędnego szumu. To oni wchodzą pierwsi, gdy inni jeszcze się naradzają.

Antyterrorystów wzywa się, gdy sytuacja może wymknąć się spod kontroli. Na przykład podczas ataków na miejsca publiczne, gdy istnieje groźba podłożenia ładunku wybuchowego lub gdy działa uzbrojony przestępca. Dzień tych bojowników zaczyna się wtedy, gdy ktoś dzwoni na policję i słyszy w odpowiedzi: «Potrzebna jest specjalna grupa».
I chociaż przeciętny wrocławianin rzadko widuje antyterrorystów na ulicach, to właśnie od nich zależy, czy krytyczna sytuacja pozostanie bezpieczna. Nie pokazują twarzy, nie udzielają wywiadów, nie prowadzą mediów społecznościowych. To są ludzie, którzy mają postępować zgodnie z mottem każdej władzy miejskiej: nie słowem, a czynem. Jednak, jak pokazał skandal, który miał miejsce w lutym 2025 roku, nawet najsurowsza struktura nie jest zabezpieczona przed czynnikiem ludzkim.
Co poszło nie tak we Wrocławiu?
Operacja, której nikt się nie spodziewał, tym razem dotyczyła samych antyterrorystów. W lutym we Wrocławiu zatrzymano trzech policjantów ze specjalnego oddziału SPAP. Jednym z nich był dowódca, młodszy inspektor Wojciech Żmija. I nie, to nie jest scena z czarnej komedii, a rzeczywistość: antyterroryści są oskarżeni o wykorzystywanie samochodów służbowych do celów prywatnych. Nie chodzi tu o wycieczki na kawę. W dokumentach figurują setki kilometrów, podrobione raporty, fałszywe trasy.

Śledztwo wykazało, że samochody przeznaczone do przewozu ludzi, broni czy sprzętu, jeździły po kraju w celach prywatnych, czyli całkowicie poza trasą służbową. Co więcej – śledczy podejrzewają, że w ten sposób policjanci próbowali „legalnie” rekompensować sobie paliwo i koszty amortyzacji. Komuś może się to wydawać drobnostką, ale w skali państwowej struktury jest to cios w zaufanie, reputację i cały system.
Ironia polega na tym, że oddział specjalny, który powinien znać każdy zakamarek miasta, tym razem sam pomylił adres – zamiast walczyć z terroryzmem, trafił do kroniki kryminalnej. Zaraz po zatrzymaniu 15 innych funkcjonariuszy przeniesiono do zwykłych komisariatów. Pododdział faktycznie stracił zdolność bojową.
Czy był to wewnętrzny sabotaż, czy po prostu zwyczaj przymykania oczu na zasady – oficjalnie nie powiedziano. „Śledztwo trwa”, „tajemnica służbowa” i tak dalej. Prokuratura też milczy, ale w kuluarach mówi się, że taki schemat mógł działać przez lata.
Cisza magistratu: obojętność czy strategiczne milczenie?
W mieście, które nie raz pozycjonowało się jako jedno z najbezpieczniejszych w Polsce, skandal z antyterrorystami powinien wywołać reakcję polityczną. We Wrocławiu jednak panuje dziwna cisza. Prezydent miasta nie wystąpił z oświadczeniem. Ani komentarzy, ani wzmianek o wewnętrznym audycie, ani próby uspokojenia mieszkańców. W mediach — tylko głosy dziennikarzy i skąpe cytaty z prokuratury.
Formalnie SPAP podlega organom centralnym, a nie miastu. Ale to właśnie władze miejskie jako pierwsze otrzymują zapytania od mieszkańców, gdy ci chcą odpowiedzi: czy bezpiecznie jest chodzić po ulicach, jeśli nawet antyterroryści mają coś za uszami? I gdy zamiast odpowiedzi słyszą milczenie, napięcie wzrasta. Bo miasto bez zaufania to miasto bez oparcia.

Można zrozumieć – każde słowo prezydenta Jacka Sutryka w takiej sytuacji jest ważone. Ale milczenie również staje się oświadczeniem. Może ono być odczytane jako strach przed utratą twarzy, albo brak kontroli nad sytuacją. Bo tam, gdzie nie ma jasnej pozycji, pojawiają się domysły, teorie i podejrzenia.
Czyżby Wrocław stracił reputację miasta o wysokim poziomie bezpieczeństwa? Czyżby pozostała tylko duma z wdrażania zagranicznych zielonych trendów? I chociaż antyterrorystów szkoli państwowa policja, to częściowo odpowiedzialność za atmosferę w mieście ponosi również władza lokalna.
Co dalej z pododdziałem SPAP i kim go zastąpić?
Po skandalu elitarna struktura SPAP we Wrocławiu faktycznie została sparaliżowana. Piętnastu bojowników przeniesiono do innych jednostek policji, pododdział opustoszał. Formalnie istnieje, ale nie mógł już działać efektywnie. W przypadku poważnego zagrożenia miasto stało się zależne od wsparcia z innych regionów.
W praktyce stwarza to ryzyko. Bo zamiast minut oczekiwania — są godziny. A podczas ataku terrorystycznego czy wzięcia zakładników każda sekunda jest krytyczna. Kierownictwo policji, oczywiście, zapewniło, że poszukują zastępstwa i formują nową drużynę. Ale selekcja i szkolenie to nie tygodnie, a lata. Potrzebna jest reforma kontroli: aby podobne historie się nie powtórzyły.
Skandal z antyterrorystami to sygnał ostrzegawczy dla wszystkich, którzy uważają, że bezpieczeństwo miasta tworzy się samo z siebie. W rzeczywistości wymaga ono uwagi i surowej kontroli. I trochę więcej uczciwości w korzystaniu z samochodów służbowych.
Zródła:
- https://www.radiowroclaw.pl/articles/view/148568/Zatrzymanie-trzech-wroclawskich-kontrterrorystow-Wiemy-jakie-zarzuty-jakie-uslyszeli-policjanci
- https://www.wprost.pl/kraj/11938545/wroclaw-kontrterrorysci-zatrzymani-wykorzystywali-sluzbowe-auta-do-prywatnych-celow.html
- https://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/skandal-wsrod-kontrterrorystow-z-elitarnej-jednostki-ta-sprawa-ma-drugie-dno/lxbc8ps